piątek, 23 maja 2014

Szminki

Nie jestem jakimś guru makijażu, mogą potwierdzić to wszyscy znajomi oraz bliscy, gdyż do codziennego makijażu używam jedynie podkładu, tuszu do rzęs, różu, aby nieco ubarwić moją buzię oraz zamaskować wieczne niewyspanie. A do tego szmina... mocna, półśrodkami się nie zadowalam, musi być kolor. Chociaż zdarza mi się również użyć błyszczyka, ale tylko w świeżych i lekkich kolorach, aby rozświetlić delikatnie lico. 
Przedstawiam Wam moje ulubione siedem pozycji:

BOURJOAIS PARIS Rouge Edition nr 03
{LINK}


INGLOT nr 422

INGLOT ołówek do ust nr 33

INGLOT nr 408

INGLOT błyszczyk nr 541
Po nałożeniu usta zmieniają kolor w zależności od kąta padania światła.

MAXFACTOR Flipstick Colour Effect k. złoty i pomarańczowo czerwony z drobinkami złota
Na zdjęciu ZŁOTY

MAXFACTOR Flipstick Colour Effect k. złoty i pomarańczowo-czerwony z drobinkami złota
Na zdjęciu POMARAŃCZOWO-CZERWONY



Która Tobie najbardziej się podoba? :)


6 komentarzy:

  1. 1,6 i 7 :-) A usta na 10!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fioletowe lubię, bo są inne+ podoba mi się ta ciemna burgundowa, kredka inglot.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne kolorki. Oprócz tego najciemniejszego (wg mnie oczywiście)

    OdpowiedzUsuń